| Cesarz Otton |
|
Pewnego dnia cesarz Otton IV, przejeżdżając przez Księstwo Spoletańskie, znalazł się blisko Asyżu. Jechał najprawdopodobniej przez Via Antiqua, która biegła w odległości około kilometra od Rivo Torto. Można ją jeszcze dzisiaj odnaleźć pośród dróg, które wiją się między polami. Pokusa była wielka, aby zobaczyć widowisko, jakie stwarzał ów orszak. "Cesarz Otton, udając się po otrzymanie "korony ziemskiego imperium", przejeżdżał przez okolicę z wielkim hałasem i przepychem. Święty Ojciec pozostawał z braćmi w chacie, położonej niedaleko drogi, którą przechodził orszak cesarski, Nie chciał wyjść, by oglądać widowisko, i nie pozwolił żadnemu z braci iść popatrzeć, z wyjątkiem jednego, któremu polecił upomnieć cesarza, oznajmiając mu, że jego chwała będzie krótka.
Ponieważ chwalebny Święty był zawsze wewnątrz skupiony i kroczył drogą przestronną swego serca, przygotowywał w sobie mieszkanie godne przyjęcia Boga. Dlatego też hałasy zewnętrzne nie nęciły jego uszu; żaden głos nie był w stanie przeszkodzić mu lub oderwać go, choćby na chwilę, od wielkiego dzieła, jakim się zajmował. Jaśniała w nim apostolska powaga, toteż nie chciał schlebiać książętom i królom" (Tomasz z Celano, Żywot pierwszy św. Franciszka 43).
|