Monte Casale
W Monte Casale miało miejsce jedno z licznych wydarzeń, mówiących o szacunku Franciszka do kościołów i wszystkiego, co dotyczy Bożego kultu.

"Mąż miły Bogu, będąc bardzo gorliwy w oddawaniu Mu czci, niczego, co jest Boże, nie pozostawiał przez niedbalstwo nic przyozdobionym. Gdy był w Monte Casale, leżącym na terytorium Massa, przykazał braciom, aby przynieśli do ich domu święte relikwie z pewnego kościoła, całkowicie opuszczonego. Bolał nad tym bardzo, że przez tak długi czas relikwie pozbawione były należnej czci. Ale gdy dla ważnej przyczyny musiał udać się gdzie indziej, synowie, niepomni przykazania Ojca, zaniedbali cnotę posłuszeństwa.

Pewnego dnia, gdy bracia chcieli odprawić mszę św., zdjąwszy, jak jest w zwyczaju, przykrycie z ołtarza, znaleźli pod nim przepięknie pachnące relikwie. Zdumieli się wielce, bo nigdzie takich nie widzieli.
Wróciwszy wkrótce potem, święty Boży pilnie wypytywał, czy zostało wypełnione, co w sprawie relikwii rozkazał. Bracia pokornie wyznali swą wina i przez pokutę zasłużyli na przebaczenie. Zaś Święty powiedział: "Niech będzie wywyższony Bóg, mój Zbawca" (Ps 18,47), który sam wypełnił to, co wyście powinni byli uczynić!" (Tomasz z Celano, Żywot drugi św. Franciszka).
 
 
 
Również tutaj miało miejsce znamienne nawrócenie się rozbójników.

"Do pustelni położonej powyżej Borgo San Sepolcro od czasu do czasu przychodzili rozbójnicy, aby prosić braci o chleb. Zazwyczaj ukryci w wielkich lasach owej ziemi, wychodzili czasami, by obrabować podróżnych na równinie i na drogach. Niektórzy bracia mówili: "Nie należy dawać im jałmużny, bo są to rozbójnicy, którzy sprowadzają na ludzi wszelkiego rodzaju zło". Inni zaś uważali, że rozbójnicy proszą o jałmużnę z pokorą i że ostateczność zmusza ich do tego. Dawali więc im czasami jałmużnę, nalegając zawsze, aby się nawrócili i rozpoczęli pokutę.

Tymczasem przyszedł do pustelni błogosławiony Franciszek. Gdy bracia pytali go, czy powinni dawać rozbójnikom chleb, odpowiedział: "Jeśli uczynicie to, co wam powiem, mam ufność w Panu, że zyskacie ich dusze. Idźcie zaopatrzyć się w dobry chleb i dobre wino i idźcie do lasu, gdzie oni przebywają, i krzyczcie: "Przybywajcie, bracia rozbójnicy! My jesteśmy braćmi i przynieśliśmy wam dobry chleb i dobre wino". Natychmiast przyjdą. Rozłożycie wtedy na ziemi obrus, położycie na nim chleb i wino i będziecie im usługiwać z pokorą i radością. W czasie i po posiłku przedłożycie im słowa Pana. A potem z miłości do Boga przedstawicie im pierwszy prośbę, aby przyrzekli, że nic będą bili żadnego człowieka ani czynili zła nikomu. Tylko tyle na początek. Nie żądajcie wszystkiego naraz, bo was nie posłuchają. Rozbójnicy przyrzekną wam to z powodu pokory i miłości, jaką wy im okażecie.
Innego dnia ze względu na obietnicę, jaką wam złożą i dotrzymają, przyniesiecie im, oprócz chleba i wina, jajka i ser i obsłużycie ich jak uprzednio. Po posiłku powiecie im: "Pozostajecie tutaj cały dzień, by umierać z głodu i tyle cierpieć, i tyle popełniać zła w pragnieniach i czynach. Zgubicie wasze dusze, jeśli nie nawrócicie się do Pana. Lepiej dla was, jeśli będziecie służyć Panu, który da wam na tym świecie wszystko, czego potrzebują wasze ciała, s który w końcu zbawi wasze dusze". Pan zaś w swej dobroci da im łaskę nawrócenia z powodu pokory i miłości, jakie im okażecie".
Wstali więc bracia i uczynili wszystko to, co im radził błogosławiony Franciszek. Rozbójnicy, dzięki miłosierdziu i łasce Boga, posłuchali i wypełnili po kolei wszystkie prośby braci. Co więcej, wzruszeni ich miłością i uprzejmością, zaczęli znosić im na swych plecach drzewo do pustelni. Ponadto, dzięki miłosierdziu Bożemu oraz dzięki miłości i dobroci, jakie im wyświadczyli bracia, jedni wstąpili do Zakonu, inni zaczęli czynić pokutę i złożyli na ręce braci obietnicę, że na przyszłość więcej nie będą czynić zła, ale żyć z pracy własnych rąk.

Bracia z pustelni i ci, którzy o tym wiedzieli, byli pełni podziwu, rozważając świętość błogosławionego Franciszka i szybkie, przepowiedziane przez niego nawrócenie tych ludzi, żyjących bez wiary i prawa (Kompilacja Asyska).