Redakcja Reguły
W Fonte Colombo w roku 1223 Franciszek zredagował Regułę dla swego Zakonu, którą potem zatwierdził bullą papież Honoriusz III.

"Gdy Zakon się już rozrósł, Franciszek postanowił starać się, by sposób życia wspólnoty, aprobowany przez papieża Innocentego III, jego następca Honoriusz zatwierdził na stałe. Skłoniło go do tego pewne objawienie, jakie otrzymał. Miał wtedy widzenie, że zebrał z ziemi okruszyny chleba i miał je rozdzielać wielu zgłodniałym braciom, którzy stali wokół niego. Kiedy zaś obawiał się rozdzielać tak drobne okruchy chleba, by przypadkiem nie rozsypały się przez palce, usłyszał z góry głos: "Franciszku, uczyń z okruszyn jedną hostię dla wszystkich i daj spożywać pragnącym". Gdy to uczynił, niektórzy nie przyjmowali jej pobożnie albo gardzili takim darem, za co zostali napiętnowani przez zarażenie trądem.

To wszystko święty mąż opowiedział rano swoim towarzyszom bolejąc, że nie rozumie tajemnicy widzenia. Następnego dnia, gdy trwał na modlitwie, usłyszał głos mówiący z nieba: "Franciszku, okruszyny chleba z ubiegłej nocy oznaczają słowa Ewangelii, hostia jest Regułą, trąd jest nieprawością".
Idąc za wskazaniami Bożymi otrzymanymi w widzeniu, postanowił najpierw przeredagować i skrócić do zwięzłego tekstu dotychczasową Regułę, ułożoną z licznych i długich cytatów z Ewangelii i dopiero tę nową wersję przedstawić papieżowi do zatwierdzenia. Dlatego za natchnieniem Ducha Świętego udał się z dwoma towarzyszami na pewną górę, gdzie poszcząc o chlebie i wodzie podyktował nową Regułę według tego, co Duch Święty poddał mu na modlitwie. Po zejściu z góry przekazał Regułę na przechowanie swemu wikariuszowi, ale ten po kilku dniach oświadczył, że przez nieuwagę ją zgubił.
Powtórnie więc mąż Boży udał się na miejsce samotne i wkrótce napisał ją ponownie na wzór pierwszej, jak gdyby otrzymał słowa z ust Boga. Potem od wyżej wspomnianego papieża Honoriusza, w ósmym roku jego pontyfikatu, otrzymał jej zatwierdzenie, jak tego pragnął.
Zachęcając gorąco braci do przestrzegania Reguły mawiał, że niczego w niej nie umieścił z własnego pomysłu, ale wszystko kazał tak napisać, jak mu to przez Boga było objawione. Ażeby zaś to, co mówił, nabrało jeszcze większej powagi przez świadectwo Boga, po niewielu dniach wyciśnięte zostały na jego ciele stygmaty Pana Jezusa palcem Boga żywego. Stygmaty były w pewnym sensie bullą Chrystusa, Najwyższego Kapłana, który zatwierdzał we wszystkim Regułę i wywyższał jej autora".

Św. Bonawentura, Legenda większa