WzB 2010 czyli wszystkie dzieci Nasze są !

W piątek 25 czerwca 2010 roku rozpoczęły się "Wakacje z Bogiem", w tym dniu na Górę św. Anny zaczęli zjeżdżać kawalerowie i panny. Po 16.00 w sali św. Maksymiliana najlepiej uczesany o. Augustyn, najbardziej wysportowany o. Jozue i najgłośniej klaszczący o. Zacheusz odczytali regulamin oraz przedstawili animatorów poszczególnych grup, które w tym roku były nazywane od imion różnych świętych - franciszkańskich i nie tylko... Po przydzieleniu dzieci do konkretnej grupy wraz z animatorem udały się na pierwsze spotkanie, na którym zapoznały się z życiorysem swojego patrona, przygotowały atrybut świętego oraz okrzyk swojej grupy. Wieczorem po kolacji każda grupa prezentowała się na scenie.
W tym roku wszystko toczyło się wokół życia św. Franciszka. Hymnem była pieśń o św. Franciszku: Zabierz mnie pójdziemy razem... A w poszczególne dni poznawaliśmy różne Franciszkowe miejsca: Asyż, San Damiano, Porcjunkulę, Greccio, Alvernię. Na ten temat były głoszone przez franciszkanów konferencje oraz prace w grupach, na których dzieci robiły m. in. krzyż San Damiano, który jako dar ofiarny składały podczas Mszy św., krzyżówkę i grę o św. Franciszku, a także wymyślały piosenkę oraz gesty do modlitwy Wielbimy Cię.
Codziennie już o 8.00 była pobudka, potem gimnastyka krótka. Zbiórka - wszyscy razem na poranne modlitwy w Maksymilianie, a po nich od razu na śniadanie. Najważniejszym punktem każdego dnia była Eucharystia, za którą odpowiedzialne były poszczególne grupy.
Każdy musiał dbać o porządek w pokoju, bo czasem odwiedzał dzieci sanepid, dzieciom bardzo się to spodobało i same przebrały się i sprawdzały czystość pokojów ojców, braci i ich animatorów, a wyniki niech pozostaną tylko w Naszej pamięci...
W niedzielę odbył się dzień sportu, na którym rozegrały się rozgrywki piłki nożnej oraz siatkówki, jednak najbardziej cieszącą się konkurencją było przeciąganie liny, w której rozegrała się zacięta walka pomiędzy dziećmi a opiekunami... dzieci wygrały i nikt nie wie jak to zrobiły. Natomiast wieczorem wszyscy zebrali się w sali św. Maksymiliana, aby wziąć udział w wielkim show, jakim był Mam talent. Mieliśmy okazję poznać orkiestrę Rubika, być choć chwilę na mundialu w RPA, zobaczyć jakie będą WzB za kilkadziesiąt lat oraz usłyszeć i zobaczyć wiele innych talentów dzieci.
Tradycją na Górze św. Anny był, jest i będzie Bieg kalwaryjski. Tym razem wzmocnione grupy (każda składała się z dwóch grup) zmagały się z poszczególnymi konkurencjami, w których trzeba było wykazać się sprytem, szybko myśleć, liczyć, a niekiedy i biegać. W tym dniu na polu namiotowym za Domem Pielgrzyma odbył się finał rozgrywek piłki nożnej.
Przez całe WzB pogoda była bardzo piękna, dlatego jednego dnia wybraliśmy się na basen, gdzie każdy mógł orzeźwić się w zimnej wodzie, tak dosłownie każdy, bo nawet ten kto "nie chciał" (czytaj animator oraz o. Jozue) miał możliwość skorzystania z takiej okazji, ponieważ znaleźli się tacy którzy zadbali oto aby i te osoby choć w ubraniu także znalazły się w wodzie.
Dzieciom najbardziej podobał się Super ksiądz show, gdzie w różnych, czasem „niełatwych” konkurencjach zmagali się bracia i ojcowie, a także występy naszych kochanych ojców, co by było gdyby... dowiedzieliśmy się także, że: Gdybym franciszkaninem nie był... mężem Kajfy zostałbym. Ale niestety już za późno, ponieważ panna Kajfa podczas tych Wakacji z Bogiem wzięła ślub i jest już panią Kajfą. Ach co to był za ślub, prezenty i wesele też było!
Każdy dzień kończył się wspólną wieczorną modlitwą, którą prowadziły dzieci z poszczególnych grup oraz bajką na dobranoc.
Dziękuję wszystkim za te WzB, które były cudowne, dzięki ojcom, animatorom oraz kierownikom sceny, w których wcielili się Showman - br.Urban i Showwomen - panna/pani Kajfa.
Wakacje z Bogiem to nie tylko to, to coś więcej. Dołącz do Nas za rok, a zobaczysz, że dużo Cię ominęło.

p. JOLA z grupy św. Alberta Chmielowskiego